Moje pokursowe myśli

Kurs  z  9-10 kwietnia 2016 dla początkujących, naładował mnie dodatkową sporą porcją optymizmu i pewności. Kochani – mimo progów i barier – róbmy swoje :)

Pojawiły się u mnie osoby młode, z przekonaniem, że trzeba coś przedsięwziąć, mając na uwadze siebie i rodzinę! Chciały się utwierdzić w swym postanowieniu i umieścić je na odpowiednim miejscu w hierarchii swych priorytetów życiowych. Są na początku pepowej drogi, ale ich otwartość na Nowe będzie im sprzyjać i dyscyplinować. Były też panie z dużym stażem :) No cóż, nie pozostaje mi nic innego jak trwać! Ku chwale Ojczyzny oczywiście, hej!

Tradycyjnie, umieściłam też kilka zdjęć.